2021-01-26

Styczniowe gile

To ptaki które najłatwiej można zauważyć zimą. Spotkać je wtedy można w ogrodach, parkach i na pojedynczych drzewach na osiedlach. Przylatują w poszukiwaniu pożywienia. Ja mam za oknami jarzębiny, głogi i klony. Najpierw miały używanie na jarzębinach i głogach teraz wykorzystują nasiona klonów. Wielka szkoda ze wcześniejsze, silne wiatry większość nasion zrzuciły z drzew. Gile na głogach pokazałam w grudniu: https://czasrozy.blogspot.com/2020/12/troche-ptasich-obserwacji-obserwacje.html

Gile mają wydatną pierś, dużą głowę i mocny, krótki dziób. Samiec ma pierś i brzuch pomarańczowy, samica szary, kuper biały, ogon czarny. Skrzydła czarne z wyraźnym białym pasem.













A tu gile które obserwowałam dzisiaj przez okno.





Jeszcze gile strona w moim albumie. Zrobiłam sobie taki prezent.

 


2021-01-25

Dużo śniegu

Tak nie będzie ciągle, więc trzeba zobaczyć ten bajkowy świat. Śniegu napadało nam dużo, przebudzenie z cudownymi widokami za oknem. Drzewa pokryte puchem i cały czas dosypuje. Niestety temperatura na małym plusie. Połknęłam banana i w plener. Śnieg tylko gdzie nie gdzie odgarnięty, w innych miejscach powyżej kostek. Gdzie te tunele w śniegu z naszej młodości. Nad rzeką cudownie, chociaż wszystko w lekkiej mgle, śnieg prószy. Kaptur osłania okulary ale aparat pokrywa się rozmrażającymi od razu płatkami.




Z kładki dla pieszych widok na rzekę.


Są kaczki i kormorany ale zdjęcie nie wyszło, śnieg zasypuje obiektyw.


Droga na deptaku nie przetarta, pojedynczy ślad buta, psa i roweru. Pusto, nikogo nie ma ale to akurat lubię.






Nad wodą przelatują kormorany, spłoszył się bażant, świergolą bogatki. Świat w biało szarych kolorach. Nie zdecydowałam się iść do parku, trochę mnie zmęczyło przekopywanie się przez śnieg, zaspokoiłam chęć zobaczenia nie udeptanego, świeżego śniegu.





2021-01-16

 Śniegu trochę sypnęło

Prawie wszyscy się cieszą że zrobiło się biało. U nas temperatura  na plusie albo w pobliżu zera. Radość dzieci widać po ilości bałwanków w okolicy.

Ja też się dałam ponieść radości i wyszłam z rana aby nikt mi śniegu nie zadeptał. Najpierw koło kościółka św Marka, dalej deptakiem do parku.


Park kieszonkowy, nieduży.






 

W drodze powrotnej zajrzałam nad rzekę. Spłoszyłam kaczki krzyżówki, nie dały mi szansy na zdjęcie.





Stado szczygłów obsiadło badylki ale spacerowicze z psem spłoszyli je i po moim fotografowaniu.




Następnego dnia piękna pogoda ale kadrów niewiele, ptaków jak na lekarstwo. Dzieci zrobiły więcej bałwanów.




2021-01-09

 Czeczotki (Carduelis flammea)

Czeczotki to dla mnie największa radość z obserwacji w tym roku. Upodobały sobie chaszcze nad rzeką i wrotycze rosnące na zboczu wałów przeciwpowodziowych. Zaglądają do parku.

To ptak wędrowny z rodziny łuszczaków, ziarnojad. Zamieszkuje tajgi i tundry Eurazji i Ameryki Północnej oraz góry Europy Środkowej. Gdy brakuje tam nasion leci do Europy i zatrzymuje się tam, gdzie znajdzie dużo pokarmu do przezimowania. Część czeczotek pozostaje na zimę w Polsce. 

Czeczotki są brązowoszare, o jaśniejszym kuprze, kreskowanym po bokach. Na skrzydle mają dwa białawe paski. Samiec ma różową pierś, gardło i karminową plamę na czole. Samica bez różowej barwy na piersi. Dziób krótki, żółtawy z ciemnym grzbietem. Pod dziobem czarna plamka. W Polsce liczny ptak przelotny, nieliczny lęgowy.

Hałaśliwe, liczne, ruchliwe stadko. Wzbijają się jednocześnie, wracają na nowe miejsce. Wygląda to spektakularnie. Można do nich podejść na dość bliską odległość.











Wszystkie zdjęcia wykonane w takim lub podobnym miejscu.