2021-10-18

 Jesienne obserwacje ptaków

    Ptaki po okresie ciszy powodowanej między innymi pierzeniem, zaczęły znowu się odzywać. Niektóre zbierają się w większe gromadki, część odleci na nieco cieplejsze miejsca inne zdecydują się zostać i przeczekać zimę tu gdzie znają miejsca żerowania.

Bardziej widoczne są teraz w moim otoczeniu kopciuszki, bogatki, wróble. Kopciuszki w pojedynkę, bogatki i wróble w gromadzie. Wszystkie lubią przebywać w towarzystwie człowieka. Bogatki w moim ogródku wydłubują ostatnie ziarenka słonecznika specjalnie posadzone dla ptaków.



W parku zadziwiła mnie duża ilość kosów, których tu dawno nie widziałam. Świetnie się bawiły, jak przedszkolaki wypuszczone na trawkę. Miejskie kosy odlatują w cieplejsze strony sporadycznie.

Sójek było kilka, pięć albo sześć. Darły się, przeganiały, miały wiele do powiedzenia. Nie lubią latać daleko, więc prym wiodą w tym małym parku.

Zadziwiła mnie duża gromadka kowalików. poruszały się tak szybko, że trudno było za nimi nadążyć z aparatem. Długimi dziobami podobnymi do dziobów dzięciołów wygrzebują z zakamarków kory smakołyki. Jeden z nich znalazł żołędzia, przeniósł go na drzewo, umieścił w szparze kory i rozkuwał go.

                                    

                                     

Dzięcioł duży w parku też obowiązkowy. 

A z okna mogłam obserwować dzięcioła zielonego. Działał na akacjach. Pracował co najmniej godzinę i tyle czasu mi zajął, Bo nigdy nie wiadomo czy jakaś świetna okazja mnie nie minie.




Był jeszcze dzięcioł białoszyi i dzwońce ale zdjęcia nie będzie, marnie wyszły.

2021-10-12

 Jak nie rzeka to las

    Na propozycję chodźmy do lasu nigdy nie odpowiem nie. Poszłyśmy znaną ścieżką do leśnej kapliczki o której już pisałam we wrześniu poprzedniego roku. Sprawdzając wpis bardzo się ucieszyłam że wszystko wygląda tak samo; zmurszałe kłody drzew, mrowiska, wykroty. Chodzi i jeździ rowerami tędy dużo ludzi, szanują las. Jesteśmy tu gośćmi, gospodarzem jest przyroda; drzewa, ptaki i zwierzęta.








Po wotach wokół kapliczki widać że przychodzi do Matki Bożej Leśnej wiele ludzi.




Ta mapa terenowa pokazuje jak pofałdowany to teren, dominują piaski. Kapliczka znajduje się na mapie na samej górze tam gdzie niebieskie kropki, naszej drogi do niej nie widać.
Nie spotkałyśmy wielu ptaków; dzięcioły duże, sójki, strzyżyki, bogatki.
W drodze powrotnej oczywiście stawy. Niektóre osuszone. Wszędzie pełno krzyżówek, na stawach, nad głowami i na kanale. Czapla siwa poleciała w stronę lasu.







I tu smutna informacja, widziałyśmy martwego łabędzia na brzegu jednego ze stawów. Potwierdziło się, na stawie pływały trzy młode z łabędzicą.
A to jeden z kanałów doprowadzający wodę do stawów.
I sosny górujące nad drogą.

2021-10-10

 Słoneczna październikowa niedziela

    Kilka fotek zainspirowanych słonecznym chociaż zimnym porankiem. Szron w zagłębieniach terenu chyba pierwszy w tym roku, chociaż w ogródku już wczoraj oklapły liście dyni. Miałam nadzieję że zobaczę wały z kwitnącymi topinamburami. Miały w tamtym tygodniu pąki, niestety wały były koszone.


Ten kot czatował na wróble, one odfrunęły on został niepyszny.






Ten pies był wielki i piękny. Miał cudowną niebiesko-szarą sierść i przyjazne usposobienie.

Jeszcze krótki spacerek za rzekę. Krótki bo zimno w nogi i w ręce.


Czaple, kaczki i szczygły odleciały niestety bez zdjęcia, sarny z daleka ale proszę to jedna z nich.