2022-12-11

Malaga

    Malagę, stolicę Costa del Sol a dokładnie Andaluzji odwiedziłam w czerwcu, na koniec mojego pobytu w Hiszpanii. Nie zwiedziłam jej dokładnie bo byłam tam tylko dobę. Wędrowałam uliczkami starego miasta, przyglądałam się budynkom i ludziom, spróbowałam  tutejszego jedzenia.

Miasto posiada zabytki z czasów rzymskich, arabskich i chrześcijańskich. W 1951 roku odkryto teatr rzymski zbudowany w czasach Augusta w I wieku naszej ery, u podnóża góry na której muzułmanie zbudowali w XIV wieku zamek Giblarfaro. Na mapce pod 3- teatr rzymski, 2 -muzułmańska twierdza Alcazaba,4- zamek Giblarfaro






To duża niespodzianka gdy wprost ze współczesnej ulicy wchodzisz na plac z rzymskim teatrem.

Katedra Wcielenia nazywana przez miejscowych La Manquita, co znaczy nigdy nie dokończona, była budowana ponad 200lat na miejscu gdzie w czasach arabskich znajdował się meczet a wcześniej wczesnochrześcijańska bazylika. Budowana była w latach 1528 - 1728. Zaprojektowana w stylu renesansowym, w środku z elementami gotyckimi i barokową fasadą. Zbudowano jedną wieżę, druga nigdy nie powstała.













Obok w 1762 roku zbudowano Pałac Biskupi.




I jeszcze uliczne migawki z Malagi.















I dla ciekawych otoczenie przeciętnego, niedużego bloku na nowszym osiedlu, widok z okna na basen  dla mieszkańców i kadr z mieszkania, w którym właścicielka spędza zimową porę.



 





2022-12-09

 W oczekiwaniu na zimę

    W listopadzie nieco przymroziło, w grudniu praktycznie cały czas na małym plusie. Oglądam zdjęcia z innych części Polski. Tam cieszą się chociaż odrobiną śniegu a u nas nic. Było kilka słonecznych dni i okazja na spacer z aparatem. W okolicach Wisłoki stały bywalec, dzięcioł białoszyi oraz kwiczoły i dzwońce.




Pokazały się nurogęsi. Zawsze daleko bo wędkarze im przeszkadzają.
Wiewiórki bardzo aktywne w parku;



Że święta się zbliżają widać po ozdobach; choinka przy dworku Oborskich.


I jeszcze krzaczek kaliny wonnej .



A z wystawy plastyków amatorów dudek wyrzeźbiony w drewnie.


Ponieważ tuż za Wisłoką zaczyna się wieś Podleszany robimy wycieczkę okrążając ją. 


To odległy widoczek na miasto za rzeką;


Dwie kapliczki przydrożne;




I takie ciekawostki przed domem;


Wieś przeżywała wiele powodzi. Ostatnia w 2010 roku przed wybudowaniem wałów była szczególnie groźna. Prawie cała wieś była zalana, więc jest i Jan Nepomucen.


Mielec ma też swojego Nepomucena z 1736 roku. Dzisiaj oddalony od obecnego nurtu rzeki.


Byłam też dwa razy w lesie i nad stawami. Trochę tam smutno bo wody w stawach ubyło. W stołówce ptasiej bogatki i kowaliki. Kowaliki są tak odważne że praktycznie podlatują na wyciągnięcie ręki.



Jedna czapla biała, roztropnie płoszy się uciekając na wysokie drzewa.












W lesie jeszcze dość zielono. Najpiękniejsze są mchy.