2022-08-06

 Przez te łąki

    Zaniedbane spacery po łąkach i lasach trochę odrabiam. Jest zielono , cudownie bo trochę deszczu było a teraz upał nieznośny, więc tylko ranek zostaje. Kilka motylków udało się sfotografować. Wśród nich paź żeglarz, nie uwzględniony w moim poście o motylach z września 2020 roku.



Z innych motyli: dostojka latonia, rusałka osetnik, bielinek, latolistek cytrynek.





Wały Wisłoki na szczęście nie skoszone, trochę kwiatów łąkowych mam: bodziszek, ślaz, kozibród, łopian.






Prócz pszczółki był i konik polny.


Przy okazji zobaczyłam już prawie gotowe boisko na terenach rekreacyjnych.

Z naturą za pan brat, więc mamy bonusik mniej atrakcyjny; dwa gniazda os:



O ptakach trochę zapomniałam, cierniówka na kłosie trawy

Byłam i w lesie nad zbiornikiem wodnym. Ptaki chowały się , ale zieleń i jej odbicie w wodzie relaksujące. Z wody korzyść miał tylko pies.





W moim zaniedbanym przez długą nieobecność ogródku same niespodzianki. nie wspominając o ogromnej ilości chwastów zdziwiła mnie grządka małych makówek. Po namyśle przypomniałam sobie ze siałam mak syberyjski, to pewnie to. Kwiatów nie widziałam w tym roku, trudno.


Pojawiła się i szczeć pospolita którą wysadziłam ro temu.


A tego kwiatka nie kojarzę.




2022-08-01

Bajorko nad Morzem Śródziemnym z żółwiami 

    Podczas pobytu w Andaluzji mieszkałam tuż przy plaży. Prawie każdego dnia wędrowałam wzdłuż plaży (w prawo była ścieżka przyrodnicza, w lewo deptak) lub od morza bezludną ścieżką wijącą się po okolicznych wzgórzach. Tym razem pójdę w lewo deptakiem. Ten widok mam jeszcze z okna; pobliskie apartamenty i jedna z wielu  kawiarenek na plaży.


Dalej deptak i wyznaczone dojścia do plaży bo to teren ochrony ekologicznej.






Niedaleko moje bajorko, które tak naprawdę jest rzeczką, która ze względu na brak opadów kończy swój bieg nie docierając do morza.



Przechodziłam przez ten mostek dziesiątki razy wypatrując ptaków nad brzegiem. Robił to prawie każdy spacerowicz ciekawy przyrody. Bywały wróble, których w tej okolicy jest bardzo dużo.


Kaczki na kamieniu który w tej opowieści spełnia kluczową rolę.



Jaskółki fruwały ale czasem przysiadły na piasku.




W bliskiej okolicy przysiadła sierpówka i pliszka siwa. Pliszki kręcą się tu często przy ujściach takich małych strumyków.





Któregoś dnia na kamieniu grzał się spory żółw. Żółwie posiadają termoregulację organizmu. Optymalna dla nich temperatura to 25-35 stopni Celsjusza.




Od tego czasu pilnie go wypatrywałam. Któregoś dnia zaskoczyła mnie cała gromadka żółwi. Naliczyłam wtedy 14 sztuk. 









Któregoś dnia widziałam chłopców z siatkami na kijach. Później już żółwi nie widziałam.